Bękartem we wdowę po szewcu

Nasz dyrektor kreatywny mareksy opowiadał nam taką anegdotkę, jak to dostał pierwszą pracę w poważnej agencji, bo jako jedyny poprawnie opisał, w teście na to stanowisko, „zjawisko” wdowy z bękartem w kontekście reguł typograficznych w składzie publikacji.

Nie mógł uwierzyć własnym oczom, kiedy testujący go szef studia DTP tej agencji pokazał mu testy pozostałych kilkudziesięciu chętnych i odpowiedzi, jedna w drugą takie same (orbitujące wokół spraw damsko-męskich), na pytanie o sieroty, szewce (nie szewców, mimo wszystko, tu nadal nie chodzi o ludzi), wdowy i bękarty.
Nie wierzyliśmy mu, że ludzie parający się DTP mogą być aż tak głupi lub płytcy (niepotrzebne sobie skreślić), żeby starać się o pracę nie zapoznawszy się uprzednio z podstawowymi terminami obowiązującymi w dyscyplinie, którą chcą się parać.
Teraz już wierzymy:

szewce i bękarty, wdowy i orphany

Systemy nazewnictwa opisywanych zjawisk w Desktop Publishing (DTP) są dwa:

  • angielski,
  • tradycyjnie polski, pochodzący jeszcze od starych zecerów.

Jak się okazuje w praktyce, systemy te są doskonale wymieszane między sobą, a i same pojęcia w systemach (też dwa) również są używane zamiennie, także w języku angielskim, co, naszym zdaniem, zawsze ma miejsce, gdy masz do zapamiętania znaczenia dwóch elementów (gdy zbiór jest większy, „czeskich” przestawek jakby mniej).
Angielski system to dwa określenia: orphan (sierota) i widow (wdowa), polski system to szewc i bękart. Ponieważ kolejność jest ważna, więc już z zapisu szybko wywnioskujesz, że prawidłowa odpowiedź na pytanie: czym się różni bękart od wdowy; jest tylko jedna: niczym. To jest to samo!

_

Pozostaje jeszcze wytłumaczenie, czym są tandemy orphan-szewc i widow-bękart.
Nie są z pewnością błędami ortograficznymi lub interpunkcyjnymi, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka, może dlatego z tej trójki rację ma tylko PWN:

Co jest, a co nie jest błędem ortograficznym.

Tylko PWN, bo Porachunki Grafików (cokolwiek to znaczy) też się mylą —przyimek „w” trudno nazwać spójnikiem, a też może wisieć na końcu wersu… i będzie w tej pozycji tego samego typu błędem składu jak wiszący spójnik!
Na marginesie, Porachunki mylą się tym bardziej, że zasada, na którą powołują się w swoim poście, obejmuje wszystkie spójniki jako takie, także wieloliterowe, zasadę rozszerza też zwyczaj, który nakazuje podobnie traktować np. słowo „który” (także w odmianie) oraz kilka innych słów, np. takie, które kończą wers, a są bezpośrednio poprzedzone przecinkiem. Idąc dalej…
Moglibyśmy tak długo, ale wystarczy, jeśli tu zapamiętasz, że jesteśmy Studiem Brandingu i Reklamy z solidną podbudową teoretyczną, ale znającym się, przede wszystkim, praktycznie na składzie i tworzeniu doskonałych publikacji, stanowimy więc dobre źródło wiedzy i, jeszcze lepsze, miejsce, w którym powinieneś złożyć swoje zamówienie!

_

Jeśli zostawisz w swojej publikacji jeden wers (rozpoczynający) z akapitu, a pozostała część tego akapitu znajdzie się na następnej stronie (na rozkładówce lub na pleckach), masz do czynienia z szewcem lub po angielsku z sierotą.

Jeśli zostawisz w swojej publikacji jeden wers (kończący) z akapitu, a pozostała część tego akapitu znajdzie się na poprzedniej stronie (na rozkładówce lub na pleckach), masz do czynienia z bękartem lub po angielsku z wdową.
Tu ważna uwaga, angielski widow zdaje się obejmować definicyjnie także za krótkie wersy kończące akapit.
Są opracowania, w których obejmuje nawet wiszące spójniki, może dlatego my nazywamy sierotami wszystko, co wisi w wersie—dzięki czemu mamy nazwę na wszystkie cztery podstawowe błędy składu (wiszący spójnik, za krótki wers kończący, pozostawiony wers rozpoczynający i pozostawiony wers kończący akapit).

Podoba nam się także potoczny opis wdów i szewców—użyty na Wiki lub w linku kryjącym się pod pierwszym obrazkiem w dzisiejszym poście—gdyż cenimy sobie zasadę „koszula bliższa ciału”:

Samotny pierwszy wiersz akapitu – ostatni na dole łamu: Szewc – bo szewca nie widać, ukrywa się bo ma „szewski poniedziałek”, inna nazwa to sierota (ang. orphan) – bo na sierotę ludzie też nie zwracają uwagi.
Samotny ostatni wiersz akapitu – pierwszy na górze łamu: Bękart, inna nazwa to wdowa (ang. widow) – bo i bękart, i wdowa są widoczni, zwracają swoim istnieniem uwagę, mówi się o nich, często plotkuje, są w ognisku zainteresowań wszystkich ludzi, niemal na świeczniku.
[…]
Skojarzenie: Sierota jest dzieckiem, dopiero rozpoczyna swoje życie, zobaczycie je na następnej stronie, a wdowa ma już kawał historii za sobą, którą zostawiła na stronie poprzedniej ;)
—anonymous, Czym się różni…, pytamy.pl (pis. oryginalna)

_

A teraz najlepsze!
Możesz oczywiście nauczyć się tego wszystkiego, nawet zapoznać się z Polską Normą definiującą opisywane dzisiaj zjawiska, możesz nawet osobiście łapać każdą literówkę (a korektorskie znaki znasz?!), jeśli tylko masz na to czas!
Ale możesz też, po prostu, zlecić opracowanie swojej publikacji tym, którzy się na tym znają, tym, którzy mają nie tylko wiedzę na temat języka polskiego (ale także copywriterów obcojęzycznych) i najnowocześniejsze technologiczne narzędzia, którymi walczą ze wszystkimi zjawiskami błędów publikacji:

Niezwykle zaawansowane technologicznie narzędzie do zwalaczania błędów publikacji, używane w Creamteam Branding & Advertising Design Studio!

Niezwykle zaawansowane technologicznie narzędzie do zwalaczania błędów publikacji, używane w Creamteam Branding & Advertising Design Studio!
Kartka na monitorze, przykrywająca prawie cały łam, może oznaczać tylko jedno… kontrola łamania wersów publikacji w toku.

Wybór, jak zwykle, pozostawiamy tobie, więc Wesołych Świąt i tylko dobrych decyzji zawodowych w nowym roku!

 

_

Zobacz także na blogu Creamteam Branding & Advertising Design Studio:

 

 

10 Pingbacków/ Trackbacków