Gdy jedni spali…

Gdy jedni spali… inni Super Bowl podziwiali, a przynajmniej było tak, dopóki w Mercedes-Benz Superdome nie zgasło światło. Przez prawie godzinę połowa hali była nieoświetlona, więc rozgrywki zatrzymano.
„W co się bawić” w takiej chwili?

Jedni poszli u nas na siku, inni zmuszeni byli oglądać reklamowe gnioty z polskiego rynku, bo Polsat tylko takie wyświetlał przy okazji meczu.
Jak powszechnie wiadomo, w naszym kraju football amerykański nie jest popularny. Co innego przygotowywane z tej okazji reklamówki i popisy gwiazd. Na to się czeka, więc, chociaż Polsat Sport wyświetlał rodzime produkcje „reklamowe”*, nikt ich nie wyczekiwał. Może Polsat na tym i zarobił, ale w przyszłym roku poszukamy już dostawcy oryginalnego kontentu, z reklamami tradycyjnie przygotowywanymi specjalnie na to amerykańskie święto piłki (piłki?!).

Reklama nie znosi próżni i tym razem rękę na pulsie trzymała firma… Oreo! Tak, nam też trudno uwierzyć, to ta sama firma od tych reklamówek wyświetlanych w naszym kraju, a pełnych bohaterów półgłówków.
Oreo trakcie black-outu Super Bowl puściła ten tweet:

Oreo, reklamowy tweet nocy!

Zasłużenie są obecnie, od rana, nazywani królami Super Bowl, bo reklamować się to wciąż sztuka! Warto było siedzieć w nocy, by zobaczyć prawdziwe social media w akcji:

At 8:48 PM Sunday night, OREO tweeted this ad with the caption, „Power out? No problem.” Since then, it’s been retweeted more than 12,000 times — meaning that the most powerful bit of marketing during the advertising industry’s most expensive day may have been free. Twitter has been collectively wondering who deserves a raise.
How Oreo Got That Twitter Ad Up So Fast by Rachel Sanders, associate food editor/ big mayo conspiracy theorist

_
* Nie pamiętamy ani jednej polskiej reklamy wyświetlonej w trakcie widowiska emitowanego przez stację Polsat Sport. Jeśli więc jesteś jednym z tych, którzy zapłacili za ich emisję, chcielibyśmy ci tylko powiedzieć, do nas nie dotarłeś ze swoim przekazem.

 

2 Pingbacków/ Trackbacków