Jak pomóc NGO-som i zarobić

Brzmi dwuznacznie,
zarobić na pomocy organizacjom pozarządowym.
I tak też brzmieć powinno, gdyby nie fakt, że tym razem tak można.
Pozwól, że ci to wyjaśnimy!

Tajemnicą poliszynela jest, że na wszelkich kampaniach pozarządowych zarabia się tak samo, jeśli nie lepiej, jak na tych rządowych. Że brzmi jak nierząd? Cóż, może dziś uda nam się osłodzić ci ten fakt.

Zabawmy się, let’s gamble!
Pomocowa akcja Humble Bundle, organizowana przy współpracy Origin oraz EA, powoli dobiega końca, ale masz jeszcze pięć dni, by wziąć w niej udział i wesprzeć kilka  organizacji pozarządowych, tzw. NGO, w ich działalności.
Oczywiście, będzie potrzebny wydatek z twojej strony, ale tym razem dostaniesz prezent za pomoc albo raczej wartość dodaną do swojego gestu… i nie, to nie będzie czekolada jak przy oddawaniu krwi:

Humble Bundle dorzuca nowe gry do swojej akcji pomocy NGO

W chwili obecnej za nieco mniej niż $5 (kwota zmienia się w zależności od średniej wpłat) dostaniesz Sims 3 z dwoma dodatkami i Battlefield 3 oraz sześcioma innymi grami, przy czym żadna z nich nie jest jakimś rynkowym ogonem (vide Crysis 2 czy Medal of Honor).
Pakiet uboższy o BattleField i Simsów dostaniesz za dowolną kwotę.
To jeszcze nie wszystko, bo właśnie dostaliśmy info, że organizatorzy zupełnie za free dorzucili dwie dodatkowe gry, także dla tych, którzy już wzięli udział w akcji.

Samodzielnie decydujesz, komu chcesz pomóc.
Na stronie akcji organizatorzy zostawili do twojej dyspozycji suwaki, za pomocą których możesz rozdzielić wnoszoną przez siebie kwotę przed jej wpłaceniem.
Wybór masz spory, od Human Rights, przez podmioty walczące z rakiem i AIDS, aż po Czerwony Krzyż:

Humble Bundle Charity dla NGOs

Musisz przyznać, że nic nie tracisz, sporo zyskujesz i jeszcze pomagasz potrzebującym! Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, może ten film ostatecznie cię przekona, że warto pomagać:

 

…I chociaż podziwiamy Anonymousa, który jest Top One z dziesięcioma milionami dolarów za pakiet, to przecież nie możemy nie zauważyć, że można — jeszcze przez te kilka dni — poddać swój biznes (a dokładniej logo, nazwę, stronę www) ekspozycji liczonej w milionach głów, bo przecież każdy — z tych prawie dwóch milionów kupujących i pewnie kilkunastu milionów zainteresowanych — zajrzy na listę, kto dał więcej, natura ludzka jest tak przewidywalna, prawda?
Pomyślałeś o takim wykorzystaniu tej akcji?
Kilka firm najwyraźniej, owszem, przemyślało tę sprawę w tym kierunku i za cenę niższą od ceny publikacji całostronicowego ogłoszenia reklamowego w ogólnopolskiej gazecie właśnie błyszczy w jakże pożądanym kontekście, lubianym przez wszystkich klientów świata. Przecież lubimy pomagać, a przynajmniej lubimy, kiedy inni tak o nas myślą. Nie w kij dmuchał jest też towarzystwo, w którym się możesz zaprezentować.
Pamiętasz historię z Oreo, modny real time marketing się kłania!
Może dlatego piszemy o tej akcji na reklamowym blogu o brandingu i reklamie
a może nie tylko dlatego?!