Windows 8, oddać, nie oddać?

Miał tu być felieton z pierwszymi wrażeniami z użytkowania Windows 8.
Miał być, nawet już powstał, ale tylu nieparlamentarnych słów nie możemy tutaj opublikować ;)

[UPDATE] Windows 8 ma się dobrze, sam felieton został więc opublikowany i znajduje się na blogu Creamteam Branding & Advertising Design Studio, o jedno kliknięcie stąd!

Mailowe potwierdzenie zakupu Windows 8

Tymczasowo więc nie będzie felietonu, a my się zastanowimy, czy ten ładny, miły dla oka (bo dobrze zaprojektowany graficznie) i szybki Windows 8 jest, jednak, jednocześnie, także, tak niestabilny, że trzeba go oddać do sklepu, czy też może poprawiła się jego kondycja po serii kilkudziesięciu zainstalowanych poprawek i powinniśmy go zatrzymać.
Konsylium reanimacji trwa.

UPDATE:
Gorąca linia z Microsoftem, panowie z helpdesku próbują sobie poradzić.
Już wiemy, że kilka rzeczy mogło pójść nie tak, bo trzeba było to i owo odinstalować przed uruchomieniem upgrade. Inna sprawa, że instalator nie poprosił o ich odinstalowanie, to skąd mieliśmy wiedzieć (inne programy kazał odinstalować, nim ruszył dalej). W sumie, potwierdza się, że instalacja system-na-system to zły pomysł, ale w tej promocji jedyny możliwy, bo inaczej system się nie aktywuje. Przynajmniej nie bez ingerencji helpdesku… Masz babo, placek!

UPDATE II:
System po naprawie Windows Update pościągał brakujące elementy, nabrał tężyzny i stabilnie pracuje już kilka godzin.
Helpdesk, pod postacią Pana Bartka, załatwił sprawę z troską i ujmująco, że niemal przypomniała nam się obsługa, jakiej doświadczyć można tylko na Amazonie.
Pisaliśmy wielokrotnie o fantastycznej obsłudze klienta przez helpdesk Amazona.
Oby tak dalej, chyba będzie felieton o Microsoft Windows 8. Na marginesie, system Windows 8 jest fajny, nawet jest coś ujmującego w tym, jak mu się rozjechały rolki, i jak się podnosi z ziemi.

Wnioski:
Wprowadzając do układu zmiennych nowe zmienne, należy liczyć się z powstaniem nowych zmiennych charakteryzujących się niemożliwymi do przewidzenia skutkami ich wystąpienia. Poza tym, przenoszony był cały komputer, z oprogramowaniem układowym i specjalistycznym oraz całym syfem, który się nazbierał przez miesiące, a nie z podstawowymi programami, więc uznać należy, to cud, że działa.

[UPDATE] Windows 8 ma się dobrze, sam felieton został więc opublikowany i znajduje się na blogu Creamteam Branding & Advertising Design Studio, o jedno kliknięcie stąd!

 

2 Pingbacków/ Trackbacków