Chrystus zmartwychwstał!

Resurrection by Creamteam

Chrystus zmartwychwstał!
Rzadko już słyszy się to zawołanie! W imię źle pojętej poprawności językowej czy wręcz politycznej nie pozwala się ludziom przyznawać wprost, z jakiej okazji się cieszą, co leży u podłoża danego święta, jaka jest praprzyczyna smutku i radości.
Z tych samych powodów kilka miałkich umysłów piętnowało przez lata powyższy obrazek jako obrazoburczy i prześmiewczy, a jeden z serwisów społecznościowych posunął się nawet do jego usunięcia i zablokowania możliwości ponownego uploadu.
Ludziom można wybaczyć i należy, nie każdy ma tak samo rozwiniętą wrażliwość, ale pracownikom serwisów parających się sztuką (lub choćby się o nią ocierających) trzeba by chyba przypomnieć, że artyści od wieków tworzą swoje apokryfy w oparciu o religijne historie i częściej niż rzadziej podziwiać możemy dziś w takich pracach: ich samych oraz członków ich rodzin, przyjaciół, kochanki lub dobrodziejów.
Zawężać więc temat tylko do obrazy lub komedii, to widzieć świat jako płaski talerz oparty na grzbiecie słoni!

To dziś, kiedyś przyczyną był także wstyd, niechęć do przyznawania się do swoich korzeni. W pewnym okresie naszej współczesnej historii niechęć uzasadniona w jakiś sposób strachem, bo był taki okres, kiedy za niewłaściwe pochodzenie można było dostać po palcach.
My jednak z przyjemnością, radością i bez wstydu wspominamy to zawołanie płynące kiedyś z ust naszych babć i ciotek (bo najczęściej to one właśnie stały na straży tradycji, także świątecznych).

Radujmy się!
Powtórzmy więc, Chrystus zmartwychwstał!
Światło i porządek zwyciężyło ciemność i bezład! Młode pokonało stare, odnowione wymieniło zastane!

Cieszmy się więc! Nadchodzi nowy czas i cokolwiek to może dla nas oznaczać, niech przyniesie nam wszystkim spełnionych marzeń i garść niezawiedzionej nadziei, niech rozbudzi w nas tę wspominaną wyżej wrażliwość na człowieka i nie pozbawi fantazji!

Radujmy się też w zastępstwie! W imieniu tych, którzy dziś cieszyć się nie mogą. Radujmy się, by nie pozwolić ciemności zapanować nad ich krajem i życiem, a w rezultacie może i nad naszym światem. Pomagajmy, jako i nam kiedyś pomogli…