Sport, muzyka oraz gry

Praca, rozrywka i zdrowie, trzy ważne składniki naszego życia, ale chyba nie dla Polaków! Sądzę tak, bo gdzie nie spojrzeć, tam same kwiatki! Kilka z nich dzisiaj pokażę.

 

Zapytał mnie kiedyś pewien urzędnik w taki oto sposób:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie wysyłają takie znaki [od autora: kiepskie technicznie lub niedostosowane do warunków druku logo, logotypy do produkcji]?
Bardzo jestem ciekaw Twojej konkluzji.
I zwróć uwagę, że to nie jest jeden niedouczony ćwok, tylko jest to zjawisko masowe.
To norma jest ogół, czy margines?

Przez długi czas zastanawiałem się, co tu można powiedzieć lub czego użyć w charakterze odpowiedzi. Szczególnie ostatnie zdanie wydaje mi się niepokojące. Przyznam, że nie mam odpowiedzi na takie dictum.
Może tylko tyle, że wciąż ktoś nas poucza, by równać do lepszych, by robić swoje, by pracować jak należy. Zbyt często jednak okazuje się, że pouczający nas uważają, te reguły są dla nas, a oni to już jak stryjenka będzie uważać.
Gdybym chciał być bezczelny, odpowiedziałbym, że przysyłają, bo lubią bezmyślnie powtarzać czynności, i to im sprawia największą radość:

Myślę, że powinieneś o tym napisać ciekawy tekst na bloga (niekoniecznie pastwiąc się przy tym, na tych, którzy przesłali logotypy—im zawsze takie wystarczały i im się podobają, więc Twoje oczekiwania są dla nich niezrozumiałe.
Skoro działa, to po co kombinować z czymś innym.

Uważam jednak, że urzędnik zapomniał, prawdopodobnie działa tylko dlatego, bo rzesza bezimiennych żuczków detepistów na tyłach wroga zmienia codziennie losy tej wojny i sprawia, że faktycznie działa.
Jeszcze upomniałbym się o cały dorobek ludzkości, która wiele zrobiła, by pchać kamyk Syzyfa do przodu. Może spróbowałbym upomnieć się o fantazję i ciekawość oraz należne im miejsce… a może po prostu pokazałbym obrazek (jest na końcu tego postu, ale jeszcze nie przewijaj, bo może coś stracisz?!).

 

W naszym kraju paranoików równie interesująco jest ze zdrowiem, a szczególnie ze służbą zdrowia:

Malopolski Oddzial Wojewodzki Narodowego Funduszu Zdrowia

To nic, że wiemy, zdaje się mówić to ogłoszenie, że jest prawo, któremu podlegamy, i to nic, że to prawo działa bezwzględnie na wszystkie podmioty, które mu podlegają.
Ale ty i tak przynieś dokument, bo my będziemy tu, w swej zagrodzie, prawo powszechne lekceważyć, u nas nasze jest bardziej najsze! Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie i co nam zrobisz!

Na marginesie, zobacz jakże prowizoryczne są te ulotki, ogłoszenia, afisze (najczęściej kartki A4, zadrukowane Comic Sans, by bardziej obnażać niedostatki umysłowe zadrukowywacza, cieszmy się więc, że nie wyrwane z notesu w kratkę, jak to drzewiej bywało). Jedna obok drugiej, kartka na kartce, na kartce kartka, a na tej kartce jeszcze jedna kartka. Tylko przez grzeczność nie wspomnę o błędach interpunkcyjnych, by nie kopać leżącego.
Taki to jest kraj, tak urządzony, że za chwilę nie będzie widać otoczenia za tych popierdółek. Nas zza nich nie widać już od dawna, o to możemy być spokojni, królowe i królowie bon-motów o klimacie i kamieniach udowodnili to już wielokrotnie. Udowodnili to Rysie i Miry!

 

W rozrywce wcale nie jest lepiej! Wiem, bo nie chcąc w taki żałobny rapsodu ton uderzać, tam szukałem pocieszenia i, a jakże, znalazłem!
Polska telewizja publiczna to dopiero potrafi podzielić obywateli na lepszych i gorszych, a przy okazji wyrzucić ciężkie pieniądze na promocję usługi, która… nie jest dostępna dla wszystkich obywateli, chociaż wszyscy (a na pewno posiadający jakiś odbiornik rtv) składamy się na tę telewizję.
Jeszcze może byłbym wyrozumiały dla faktu, że problem dotyka bezrobotnych, którzy z mocy decyzji urzędowej zwolnieni są z płacenia abonamentu rtv, ale dlaczego wykluczono ze strefy widza lojalnie płacących przez wiele lat emerytów czy osoby starsze (jakieś badania wskazują, że to grupa najbardziej lojalna w kwestii spłaty zobowiązań):

Strefa Widza TVP, FAQ

 

Bezmyślność, porażająca bezmyślność i głupota, niezależnie czy to w sferze zawodowej, w kwestiach zdrowia, czy wreszcie odpoczynku.
Oto, jak ten zmęczony kraj wygląda naprawdę.
Wybieramy jednak nie to, co powinniśmy wybrać, co wręcz wybrać musimy, by się nie udusić za chwilę we własnym domu, a czego przykłady opisałem ci powyżej.
Wybieramy taki ersatz dla ubogich duchem i rozumem, nie zadrapawszy nawet tego, z czym rozprawić się powinniśmy natychmiast, bo czas leci i za chwilę możemy przypominać te stepy akermańskie… stepy po prostu, stepy i pustynię.
Tymczasem, zaproponowano nam wybieranie.
Za dobry wybór otrzymamy… nic, podczas gdy zwycięzca obdarowany zostanie przez nas pałacem i wysokimi apanażami.
Wtedy obdarowany będzie mógł odetchnąć i pomiatać nami, darczyńcami. Mówić, że jesteśmy złodziejami lub cymbałami, skoro godzimy się na takie propozycje.
Teraz uderz się w pierś… bo czyż nie jesteśmy?

…„a kiedy spytają mnie”, po co ja to wszystko, wtedy pokażę to:

Markeckert on Instagram: A thinking person must read, study, question, evaluate and not let the bullshitters bullshit you