Ten Windows

Na blogu Creamteam Branding & Advertising piszemy o… no, zgadnij o czym!
Tak, o designie też, ale świat byłby bardzo ponurym miejscem, podobnym do tego znanego z serii filmów o Adasiu Miauczyńskim, gdyby przychodzili do nas tylko koledzy poczytać o nowych wiertłach i borowaniu. Dlatego staramy się pisać o tym, co naszym zdaniem jest ważne i zajmujące także poza światem projektowania graficznego.

Ten Windows

Dziś nasz wybór padł na Windows, tak, Ten Windows!
Siłą rzeczy musimy uznać, że temat Ten jest ważny i zajmujący, gdyż jakże mogłoby być inaczej, gdy nasz mareksy, creative director Creamteam Branding & Advertising Design Studio, osobiście zaangażował się w jego poznanie… i tak się angażuje już od dnia premiery, a przecież miała ona miejsce jeszcze w zeszłym miesiącu.
Oto, co dzięki naszemu kreatywnemu wiemy już dziś na temat Windows 10!

Czytajmy dalej

Sport, muzyka oraz gry

Praca, rozrywka i zdrowie, trzy ważne składniki naszego życia, ale chyba nie dla Polaków! Sądzę tak, bo gdzie nie spojrzeć, tam same kwiatki! Kilka z nich dzisiaj pokażę.

 

Zapytał mnie kiedyś pewien urzędnik w taki oto sposób:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie wysyłają takie znaki [od autora: kiepskie technicznie lub niedostosowane do warunków druku logo, logotypy do produkcji]?
Bardzo jestem ciekaw Twojej konkluzji.
I zwróć uwagę, że to nie jest jeden niedouczony ćwok, tylko jest to zjawisko masowe.
To norma jest ogół, czy margines?

Przez długi czas zastanawiałem się, co tu można powiedzieć lub czego użyć w charakterze odpowiedzi. Szczególnie ostatnie zdanie wydaje mi się niepokojące. Przyznam, że nie mam odpowiedzi na takie dictum.
Może tylko tyle, że wciąż ktoś nas poucza, by równać do lepszych, by robić swoje, by pracować jak należy. Zbyt często jednak okazuje się, że pouczający nas uważają, te reguły są dla nas, a oni to już jak stryjenka będzie uważać.
Gdybym chciał być bezczelny, odpowiedziałbym, że przysyłają, bo lubią bezmyślnie powtarzać czynności, i to im sprawia największą radość:

Myślę, że powinieneś o tym napisać ciekawy tekst na bloga (niekoniecznie pastwiąc się przy tym, na tych, którzy przesłali logotypy—im zawsze takie wystarczały i im się podobają, więc Twoje oczekiwania są dla nich niezrozumiałe.
Skoro działa, to po co kombinować z czymś innym.

Uważam jednak, że urzędnik zapomniał, prawdopodobnie działa tylko dlatego, bo rzesza bezimiennych żuczków detepistów na tyłach wroga zmienia codziennie losy tej wojny i sprawia, że faktycznie działa.
Jeszcze upomniałbym się o cały dorobek ludzkości, która wiele zrobiła, by pchać kamyk Syzyfa do przodu. Może spróbowałbym upomnieć się o fantazję i ciekawość oraz należne im miejsce… a może po prostu pokazałbym obrazek (jest na końcu tego postu, ale jeszcze nie przewijaj, bo może coś stracisz?!).

Czytajmy dalej

Azaliż…

Azaliż mamy ostateczny dowód, kto nie peregrynuje po słownikach, temu nie tylko słowa nie staje, ale pozbawia się ów także dobrej rozrywki i nie głaszcze swej fantazji pod włos, przez co ta kapcanieje?!

Mamy! Amen:

Azaliż!

_

Zobacz także na blogu Creamteam Branding & Advertising Design Studio: